Skip to content
9 lut / Zosia

Mediacje:

Mediacja polega na neutralnej pomocy osoby trzeciej w rozwiązaniu zaistniałego sporu. Jak pokazuje praktyka, daje ona możliwość doprowadzenia do rozwiązania sporu nie w ciągu kilku lat, jak w sądzie, ale nawet w ciągu kilku dni lub tygodni. Pozwala zaoszczędzić olbrzymie kwoty, jakie podczas długotrwałych sporów ich strony przeznaczają na opłaty sądowe, prawników, ekspertów i obsługę.

Oto dane zawarte w raporcie przygotowanym na zlecenie Komisji Europejskiej. Pokazują one, iż oddanie sprawy do mediacji w krajach Unii Europejskiej jest 36 razy tańsze i 12 razy szybsze od postępowania sądowego. Podobne są statystki dotyczące Polski. U nas wybór polubownego rozwiązania sporu przed wstąpieniem na drogę sądową jest 21 razy tańszy i 7 razy szybszy.

 UE_porownanie kosztow i czasu 1

W budownictwie mediacje są szczególnie wskazane. Nierozstrzygnięty spór związany z jednym kontraktem będzie się przekładał na współpracę przedstawicieli stron przy innym.

Więcej na stronie:

http://www.inzynierbudownictwa.pl/biznes,prawo,artykul,mediacje_w_budownictwie,6183

 A Ty – Czy lubisz oszczędzać czas i pieniądze?

 

15 lis / Zosia

Mediacje:

W dniu 19 listopada 2012 r. o godz. 10.00 w sali nr 157 Sądu Okręgowego w Gdańsku odbędzie się drugie spotkanie Salonu Mediatora.

Temat spotkania  – Jak przekonać strony do mediacji?. Dyskusję zapoczątkuje wystąpienie P. mec. Piotra Kubika – Prezesa Ośrodka Mediacji przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Gdańsku.

Salon jest miejscem wymiany doświadczeń mediatorów, osób zainteresowanych mediacją – sędziów, radców prawnych, adwokatów oraz wszystkich, którzy chcą bliżej poznać mediację i jej procedury.

Serdecznie zapraszamy.

 

5 lis / Zosia

Mediacje:

W dniu 18 października 2012 roku obchodziliśmy po raz kolejny Międzynarodowy Dzień Mediacji. Z tej okazji, w hallu głównym Sądu Okręgowego w Gdańsku, mediatorzy przygotowali punkty informacyjne dla sędziów, pracowników sądu, adwokatów i radców prawnych oraz petentów sądu.

Obchody Międzynarodowego Dnia Mediacji zostały zorganizowane przez mediatorów reprezentujących: Krajowe Stowarzyszenie Mediatorów i Stowarzyszenie Mediatorów Rodzinnych. W obchodach uczestniczyli również mediatorzy Gdańskiego Centrum Mediacji oraz  Polskiego Centrum Mediacji Oddział w Sopocie.

Każda osoba zainteresowana mediacją miała możliwość rozmowy z mediatorami, pobrania przygotowanych materiałów informacyjnych oraz uzyskania porady mediacyjnej.

W trybie ciągłym wyświetlana była prezentacja multimedialna informująca o mediacji, roli mediatora i o zaletach stosowania procedury mediacyjnej. Prezentacja informowała również o działających na terenie Trójmiasta Stowarzyszeniach i Fundacjach  skupiających mediatorów.

O każdej pełnej godzinie (od 9.00 do 14.00) mediatorzy prowadzili symulacje mediacji. Prezentowane symulacje mediacji dotyczyły m.in. konfliktów sąsiedzkich, podziału majątku między małżonkami, ustalenia opieki nad dziećmi, podziału spadku pomiędzy rodzeństwem.

Symulacje mediacji cieszyły się dużym zainteresowaniem. Osobom po raz pierwszy stykającym się z mediacją, dawały możliwość zobaczenia, jak przebiega proces mediacji oraz doświadczenia, że znalezienie rozwiązania w sporze jest rzeczywiście realne.

 

7 paź / Zosia

Zarządzanie budową:

Przez Polskę przetacza się fala bankructw firm budowlanych. Dotyka ona szczególnie duże firmy, realizujące umowy w ramach zamówień publicznych, najczęściej dofinansowanych ze środków unijnych.

Paradoksem jest, że fundusze unijne, mające przyczynić się do rozwoju kraju, wzrostu jego atrakcyjności gospodarczej stają się przysłowiowym gwoździem do trumny firm, które „porwały się” na realizację „wizji lepszego jutra”.

W ślad za zaistniałą sytuacją rozgorzała ogólnokrajowa dyskusja o przyczynach i środkach zaradczych. Ścierają się zwolennicy „przykręcenia śruby” i zwiększenia restrykcyjności przepisów z orędownikami wspierania przedsiębiorczości i liberalizacji przepisów. Nie wchodząc w tę polemikę, choć sama uważam, że w wymiarze krajowym, większą korzyścią jest duży zysk przedsiębiorcy niż jego bankructwo, chcę przyjrzeć się powszechnie stosowanemu na przetargach kryterium najniższej ceny.

Ustawa Prawo Zamówień Publicznych nie ogranicza sposobu oceny ofert jedynie do kryterium cenowego. Jednak z poziomu osób podejmujących decyzję o rozstrzygnięciu przetargu, jest to kryterium najbardziej jednoznaczne i obiektywne. Kryterium pozwalające łatwo obronić podjętą decyzję wobec organów kontrolnych. Jak dotąd, wszelkie inne kryteria obarczone są dużą dawką subiektywizmu.

Stosowane powszechnie kryterium najniższej ceny na przetargach doprowadziło do bezwzględnej walki konkurencyjnej firm, które – aby zdobyć zamówienie, co oznacza PRZETRWAĆ NA RYNKU – zmuszone były startować z wyceną na granicy ryzyka opłacalności, z nadzieją na spotkanie „sprzyjających warunków realizacji”.

Jak wybrnąć z tej, wydaje się patowej sytuacji?

Człowiek ma skłonność do rozpatrywania problemów w kategorii albo – albo.

W tej sytuacji jest to albo najniższa cena – albo inny czynnik.

Czy istnieje inna możliwość? Moim zdaniem – tak. Są rozwiązania, które pozwalają na zachowanie obiektywnego kryterium, jakim jest cena i odejście od nadmiernego ryzyka stosowanego przez firmy w przetargach, a przekładającego się później na zaniżoną jakość robót, zrywane kontrakty czy bankructwa firm.

Takim rozwiązaniem może być, stosowane dawniej – rozpatrywanie ofert po odrzuceniu najniższej i najwyższej ceny. W tej sytuacji ofertą wygrywającą byłaby druga oferta liczona w kolejności  od najniżej do najwyższej ceny.

Innym rozwiązaniem może być wybór oferty o cenie najbardziej zbliżonej do średniej ceny na przetargu. Po obliczeniu średniej arytmetycznej wszystkich oferowanych cen w przetargu i porównaniu jej z oferowanymi cenami, wygrywałaby ta oferta, której wartość jest najbliższa wyliczonej średniej.

Z pewnością można przyjąć inne, podobne rozwiązania. Byle ich efektem było odejście od obecnego, destrukcyjnego schematu – wyboru najniższej oferowanej ceny!

Zaletą takich rozwiązań jest:

  1. Możliwość szybkiego zastosowania,
  2. Pozostawienie obiektywnego kryterium oceny ofert, dające poczucie bezpieczeństwa komisji dokonującej oceny ofert,
  3. Odrzucenie ofert opartych na dużym ryzyku niewykonalności,
  4. Powrót do opłacalności wykonywania inwestycji realizowanych w ramach zamówień publicznych – rozwój sektora budowlanego.

Nie jest to panaceum na wszystkie bolączki branży budowlanej. Jest to jednak krok, który można wykonać szybko i który, moim zdaniem, pozwoli na odwrócenie aktualnej tendencji, zmierzającej do zastoju, a który jest efektem „błędu w systemie”!

26 wrz / Zosia

Mediacje:

W dniu 17 września 2012 r., w siedzibie Sądu Okręgowego w Gdańsku, odbyło się inauguracyjne spotkanie Salonu Mediatora.

Salon Mediatora jest miejscem cyklicznych spotkań wszystkich osób zainteresowanych ideą mediacji oraz jej praktycznym zastosowaniem. Stanowi miejsce wymiany doświadczeń osób praktykujących mediację, wszystkich zainteresowanych ideą mediacji – sędziów, radców prawnych, adwokatów, przedsiębiorców, osób będących w sporach oraz wszystkich, którzy chcą poznać bliżej mediację i jej procedury.

Salon Mediatora powstał dzięki wsparciu P. Prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku Aliny Kloczkowskiej-Miłosz, z inicjatywy trójmiejskich mediatorów: Magdy Bellwon, Bartosza Poćwiardowskiego i Zofii Gruszeckiej.

Salon Mediatora to miejsce mające służyć:

  • promocji mediacji i upowszechnianiu wiedzy o niej,
  • dyskusji i szukaniu praktycznych rozwiązań dla zastosowania alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów,
  • wymianie dobrych praktyk mediacyjnych,
  • poznaniu wzajemnych oczekiwań środowisk prawniczych, przedsiębiorców, mediatorów i in.

Pierwsze spotkanie poświęcone było zebraniu oczekiwań uczestników co do tematyki dalszych spotkań. Część merytoryczna tego spotkania dotyczyła Protokołu i Sprawozdania z przebiegu mediacji.

Tematem najbliższych spotkań będzie:

  • 19 listopada 2012 r. – Dlaczego Strony nie chcą mediować? Jak zachęcać Strony do mediacji?
  • 17 stycznia 2013 r. – Bariery w kierowaniu spraw do mediacji w środowisku prokuratury i policji,
  • 18 marca 2013 r. – Ugody mediacyjne w mediacjach cywilnych.

Kolejne spotkania w Salonie Mediatora zaplanowano 17 maja 2013 r., 17 lipca 2013 r. , 17 września 2013 r. i 18 listopada 2013 r. Tematy spotkań pozostają otwarte.

Zapraszam Wszystkich zainteresowanych ideą mediacji do uczestnictwa i współtworzenia Salonu Mediatora w Gdańsku.

23 sty / Zosia

Mediacje:

Konflikt zaczyna się z chwilą pojawienia się różnicy zdań

Najczęstszą reakcją ludzi na hasła: konflikt, spór, jest stwierdzenie – „mnie to nie dotyczy”.

Po pierwsze chcemy wierzyć, że zawsze wszystko będzie układać się tak, jak zaplanowaliśmy. Jeżeli zdarzenia przybierają inny obrót – widzimy w tym najczęściej problem a nie wyzwanie.

Po drugie, słowo konflikt kojarzy się z sytuacją, gdy wokół wydarzeń narosły już złość i gniew. Tymczasem konflikt/spór rozpoczyna się już w tym momencie, gdy ocena zdarzeń innej osoby odbiega od naszej.

Chaos i utrata kontroli jest naturalnym zjawiskiem w konflikcie

To, co budzi największe obawy w konflikcie, to chaos i utrata kontroli. Sytuacja taka jest trudna emocjonalnie i za wszelką cenę staramy się temu przeciwdziałać, np. wymuszając uległość drugiej strony lub przekonując samych siebie, że nic złego się nie dzieje. Tym czasem, im wcześniej dostrzeżemy różnicę w ocenie sytuacji i zaczniemy pracować z konfliktem, tym szybciej i prościej znajdziemy rozwiązanie.

Rozwiązanie konfliktu i potrzeb i wartości jest utrudnione, gdy pojawia się konflikt relacji

Najczęstszą postawą stron konfliktu, z uwagi na trudną emocjonalnie sytuację jaką on rodzi, jest wzajemne oskarżanie się i przenoszenie odpowiedzialności za zaistniałą sytuację na drugą stronę. W ten sposób na konflikt potrzeb lub wartości, które są początkiem konfliktu zaczyna nakładać się konflikt relacji. Najczęściej dopiero teraz do naszej świadomości dociera istnienie konfliktu!

W konflikcie ludzie oczekują zrozumienia ich stanowiska – wtedy są bardziej otwarci na jego modyfikację

Częstą postawą w konflikcie jest usprawiedliwianie własnych działań i równoczesne obciążanie odpowiedzialnością drugiej strony. Aby łatwiej poradzić sobie z emocjami pojawiającymi przy konflikcie potrzebujemy zrozumienia swojej postawy. Stare powiedzenie mówi, że najczęściej „Prawda leży po środku”. Gotowość do dostrzeżenia własnych działań, które przyczyniły się do powstania sporu oraz do wysłuchania emocji narosłych u strony przeciwnej jest punktem wyjścia do znalezienia rozwiązania.

Rozwiązanie konfliktu wymaga dania mu uwagi – czas i otwarte wyrażanie własnych potrzeb porządkują konflikt

Konflikt wymaga czasu na zrozumienie i wyrażenie własnych potrzeb przez wszystkie strony sporu. Wymaga też czasu na znalezienie gotowości do poszukiwania rozwiązania. Prawdopodobnie wszyscy doświadczyliśmy kiedyś porażki i wiemy, jak czuje się człowiek pokonany. Wiemy też, że prędzej czy później zechce skorzystać z prawa odwetu. Zatem im wcześniej przystąpimy do rozmów, im wcześniej zrezygnujemy z chęci wymuszenia rozwiązania siłą(na sobie lub na stronie przeciwnej), tym szybciej i ponosząc mniejsze koszty wrócimy na drogę spokojnego rozwoju. Warto też czasem skorzystać z pomocy mediatora, który ułatwi zrozumienie zarówno własnej roli jak i roli strony przeciwnej w zaistniałym sporze. Pomoże w sposób bezpieczny obniżyć poziom emocji i ułatwi nawiązanie otwartej komunikacji.

 

16 sty / Zosia

Zarządzanie budową:

Sprawna realizacja budowy wymaga efektywnego systemu raportowania. Im większa i bardziej skomplikowana inwestycja, tym sprawne raportowanie zdarzeń staje się ważniejsze. Oto rodzaje raportów, które można zastosować tworząc system raportowania stanu budowy:

  • raport bieżący – obejmuje ostatni okres sprawozdawczy; określa się w nim odchylenia bieżących wielkości rzeczywistych od wielkości planowanych, np. opóźnienia w stosunku do planu.
  • raport skumulowany – obejmuje okres od początku budowy do końca ostatnio zakończonego okresu sprawozdawczego; w raporcie pokazywany jest trend postępów na budowie. Pokazując odchylenia od planu w kilku kolejnych okresach sprawozdawczych możemy ocenić, czy odchylenia się zmniejszają czy zwiększają.
  • raport o sytuacji wyjątkowej – podaje wystąpienie istotnych odchyleń od planu.

Raporty powinny być zwięzłe i zawierać tylko niezbędne informacje wraz z podsumowaniem. Ewentualne uszczegółowienie i rozwinięcie danych można zawrzeć w załącznikach do raportu.

Czytelną metodą raportowania jest oznaczanie raportów systemem kolorów, w górnym rogu pierwszej strony:

  • zielonym – jeżeli budowa jest realizowana zgodnie z planem,
  • żółtym – jeżeli odchylenia występujące na budowie wymagają korekt. W raporcie kierownik budowy przedstawia wówczas przyczyny odchyleń, propozycje działań naprawczych oraz termin przywrócenia projektu na dobrą ścieżkę,
  • czerwonym – jeżeli w projekcie pojawił się poważny problem i kierownik budowy nie jest w stanie podać planu naprawczego.

Przykładowy druk raportu.

Inna sposób raportowania może wyglądać następująco:

1. Wydatki

Strzałka pokazuje planowane wydatki, obszar zakreskowany – wydatki rzeczywiste.

2. Termin

Strzałka pokazuje przewidywane opóźnienie.

Ważny jest ciągły i jednolity system weryfikacji oczekiwań. Na początku budowy nie ma pewności, czy założone cele faktycznie zostaną osiągnie. W czasie jej trwania mogą zachodzić zmiany wymagające podjęcia decyzji:

  • czy budowę należy kontynuować,
  • czy należy skorygować cel inwestycji,
  • czy należy zmienić zaangażowanie zasobów na budowie.

Zarządzający firmą realizującą inwestycję, jak również inwestor muszą być informowani na bieżąco, możliwie bez opóźnień o zdarzeniach wymuszających zmianę oczekiwań i wymagających podjęcia działań zapobiegawczych. Aby to było możliwe konieczny jest krótki, jasny i czytelny sposób informowania o przebiegu zdarzeń w trakcie realizacji budowy.

 

9 sty / Zosia

Coaching:

Decyzja o realizacji celu, jakim jest powstanie nowej budowli wywołuje na początku radość z możliwości stworzenia czegoś nowego. Kreatywność, tworzenie nowych rzeczy jest silną potrzebą wielu ludzi. Chcemy być potrzebni, chcemy przyczyniać się do rozwoju, chcemy żyć lepiej  i pełniej. Chcemy zapewniać sobie i innym bardziej komfortowe warunki.

Czemu zatem proces budowlany okupiony jest tak często poczuciem trudu, złością i gniewem?
Gdzie gubimy radość tworzenia?

Budowla to efekt pracy wielu ludzi. Każdy z nich ma swoje oczekiwania i swoje przekonania jak postępować. Zobaczmy, co się dzieje kiedy np. zwolennicy wysokiej jakości wykonanych robót ścierają się ze zwolennikami tanich rozwiązań.
Oto dwa skrajne zestawy przekonań, jakie możemy prezentować.

I zestaw przekonań:
•    Wygrać może tylko jeden – przeciwnicy poszukują sposobów zwycięstwa nad drugą stroną,
•    Konflikty najlepiej rozwiązywać przez rywalizację – wygrywa silniejszy, sprytniejszy, itp.,
•    Jeśli ustąpię to znaczy, że straciłem, że czegoś nie osiągnąłem,
•    Inni chcą, żebym przegrał.

Oznacza to, że w efekcie mamy budowlę albo najwyższej jakości albo bardzo tanią. Te przekonania stoją za podejściem zwanym Wygrana – Przegrana.

Koszty ponoszone w tym przypadku to:
•    Część potrzeb pozostaje niezrealizowana,
•    Słabnie motywacja, zaangażowanie i chęć realizacji zadań strony przegranej,
•    Stale trzeba zachęcać i pilnować wykonania zadań przez stronę przegraną,
•    Prędzej czy później strona przegrana będzie dążyć do pokazania swojej siły i pojawią się problemy,
•    Duża część energii pochłaniana jest na potrzeby wzajemnego kontrolowania.

II zestaw przekonań:
•    Konflikty najlepiej rozwiązywać wspólnie, poprzez współpracę,
•    Jesteśmy partnerami w poszukiwaniu rozwiązań, które wzajemnie akceptujemy,
•    Jest wiele rozwiązań, wśród nich są takie które wzajemnie akceptujemy,
•    Możliwa jest sytuacja „I ja I Ty”, „I my I oni”.

Uzyskane rozwiązanie pozwoli na zrealizowanie inwestycji przy rozsądnym, dostępnym budżecie z jakością zapewniającą jej trwałość i zadowolenie użytkowników. Te przekonania stoją za podejściem zwanym Wygrana – Wygrana.

Korzyści osiągane dzięki tak otrzymanym rozwiązaniom to:
•    Więcej potrzeb zostaje zaspokojonych, dzięki uwzględnieniu wielu punktów widzenia -  „im więcej głów, tym lepiej”,
•    Większa motywacja i zaangażowanie wszystkich uczestników oraz pewniejsza realizacja wypracowanego rozwiązania,
•    Mniej konieczności zachęcania i pilnowania wykonania przyjętego rozwiązania,
•    Szybsze działanie przy realizacji zadania,
•    Znaczna część energii zamiast na kontrolowanie przeznaczona jest na działanie.

Jak pracować nad zmianą przekonań? W coachingu możliwa jest identyfikacja przekonań, którymi kierujemy się w życiu. Często nie są one dla nas jasno widoczne i nieświadomie sami możemy sabotować własne działania. Kolejnym krokiem jest wybór tego, co nam będzie lepiej służyło. Jeżeli zdecydujemy się na zmianę przekonań, dzięki  pracy coachingowej wdrożymy nowe nawyki, tak by w sytuacjach silnie emocjonalnych nie wracać odruchowo do wcześniejszych przekonań.

2 sty / Zosia

Mediacje:

Czy można polubić konflikty?

Słowo konflikt, spór wywołuje najczęściej natychmiastową reakcję – „U nas wszystko jest dobrze”, „My nie mamy żadnych problemów” itp.

Chcemy wierzyć, że wszystko nam sprzyja i dla tej wiary gotowi jesteśmy zamknąć oczy, aby nie widzieć sytuacji trudnych. Jednak konflikt paraliżuje pracę bez względu na to, czy chcemy go dostrzec, czy nie. Mówi się, że jeśli my się nim nie zajmiemy, to on zajmie się nami.

Popatrzmy na konflikt, jak na wyzwanie

Firma wygrała przetarg na wykonanie prac konserwacyjnych rurociągu po bardzo niskich cenach. Praktycznie bez uwzględnienia możliwych ryzyk. Ten standard został przełożony na umowę z firmą podwykonawczą. Początkowo współpraca układała się zgodnie z założeniami. W połowie kontraktu nastąpiła jednak zmiana warunków pogodowych i gruntowych. Generalny Wykonawca ocenił, że aby ratować termin musi wziąć na siebie wykonanie części prac podzleconych. Podwykonawca nie zaprzeczał potrzebie wzmocnienia swoich działań, jednak ich skala i zakres nie zostały omówione. Ze zdumieniem przyjął fakt dotyczący wysokości kosztów, które miał ponieść z tytułu otrzymanej pomocy. Sprawa trafiła do Sądu. Obie strony zaczęły przygotowywać się do długiego procesu, gromadzenia „słabych” dowodów, które były w ich posiadaniu, potrzeby powołania biegłych itp., czyli tworzenia dalszych kosztów. W tym stanie rzeczy firmy trafiły do mediacji.

Tu ich przedstawiciele mieli możliwość usłyszenia, z jakimi problemami borykały się obie Strony w trakcie budowy. Każda z nich widziała inaczej odpowiedzialność za ten stan rzeczy. Obie strony zgodziły się, co do przyjęcia wspólnej odpowiedzialności finansowej za zaistniałą sytuację, chęci utrzymania współpracy przy kolejnych robotach oraz potrzeby ograniczenia generowania dalszych kosztów w procesie sądowym.

Jaką naukę wyniosły Strony?

Potrzebę ścisłego współdziałania w sytuacjach zmieniających wcześniejsze ustalenia umowne, polegającą na precyzyjnym określeniu zakresu wprowadzanych zmian, potwierdzaniu przez obie Strony i zapisywaniu ustaleń, sposobu dokumentowania ponoszonych kosztów. To była bolesna (finansowo) lekcja. Niemniej dzięki wprowadzeniu nowych standardów, obie firmy będą sprawniej realizować kolejne przedsięwzięcia budowlane.

Konflikt to sytuacja, gdzie ścierają się różne stanowiska i poglądy. Dzięki temu tworzy się szansa na znalezienie lepszego, optymalnego rozwiązania. Tworzy się przestrzeń dla nowego, dla wynalazków, zmian organizacyjnych, zmian utartych schematów.

Po co rezygnujemy z takiej okazji?

Pokażmy zrozumienie i siłę. Zacznijmy działać i brać odpowiedzialność za dążenie do znalezienia rozwiązania. Korzystajmy z pomocy mediatorów.

19 gru / Zosia

Zarządzanie budową:

Jak wprowadzić więcej spokoju i podnieść efektywność na budowie?
Jedną z metod jest odejście od kontrolowania na rzecz controllingu.

Controlling jest nastawiony na przyszłość i oznacza sterowanie i regulowanie. Przeszłość jest istotna o tyle, o ile ma wpływ na przyszłość. Polega on na porównywaniu wykonania z planem oraz na celowym reagowaniu w przypadku wystąpienia odchyleń. Controlling jest możliwy, jeśli miało miejsce planowanie i zostały zdefiniowane cele.

Plan – Przewidywane odchylenie + Działania profilaktyczne = Plan

Skuteczny controlling wymaga na początku dokładnego określenia celu inwestycji (zobacz „Projekt – budowa”). Zarządzający inwestycją muszą być informowani na bieżąco i możliwie bez opóźnień o zdarzeniach wymuszających zmianę oczekiwań, np. czasu realizacji, budżetu.

 

Ważny jest ciągły i jednolity system weryfikacji oczekiwań aby móc szybko podejmować decyzje:

  • czy należy skorygować cel projektu,
  • czy należy zmienić zaangażowanie zasobów w projekcie (pracownicy, sprzęt, dostawy materiałów itp.),
  • czy projekt należy kontynuować.

 

W tym celu należy monitorować najważniejsze sygnały i wskaźniki, do których można zaliczyć:

  • realizację ścieżki krytycznej,
  • osiągnięcie zdefiniowanych kamieni milowych – etapów inwestycji,
  • poniesione koszty rzeczywiste w odniesieniu do kosztów planowanych,
  • rzeczywiste wykorzystanie zasobów w stosunku do zasobów planowanych (pracownicy, sprzęt, dostawy materiałów itp.),
  • zidentyfikowane ryzyka i skutki ich wystąpienia,
  • zaangażowanie interesariuszy (np. Urzędy, instytucje, których decyzje wpływają na przebieg inwestycji) i czasu, jaki są skłonni poświęcić projektowi.

 

Raporty powinny być zwięzłe i zawierać tylko niezbędne informacje wraz z podsumowaniem.

Na początku projektu nie ma pewności, czy projekt faktycznie osiągnie założone cele – np. określonego standardu wykończenia przy zaplanowanym budżecie. Zmiany na budowie wynikają najczęściej ze zmiany uwarunkowań zewnętrznych.

Podejście do zarządzania, jakie niesie controlling pozwala wykorzystać całą energię do realizacji budowy, zamiast tracić ją na tłumaczenie w tym momencie powodów wystąpienia zmian, które najczęściej były nie do uniknięcia. Na takim podejściu zyskalibyśmy wszyscy.